PGE Narodowy w Warszawie po raz kolejny stał się areną finałowej rundy Drift Masters. Przed polską publicznością rozstrzygnęła się walka o mistrzowski tytuł, a jednym z głównych bohaterów wieczoru był Paweł Korpuliński, który przystępował do zawodów jako wicelider klasyfikacji generalnej.
Do rywalizacji w Warszawie stanęło 44 kierowców, a już kwalifikacje pokazały, że reprezentant Polski będzie jednym z zawodników, na których warto zwrócić uwagę. Korpuliński uzyskał 95 punktów w pierwszym przejeździe i 97 w drugim, zajmując drugie miejsce w kwalifikacjach. Wynik ten przyniósł mu dodatkowe 7 punktów do klasyfikacji generalnej.
W kolejnych etapach zawodów Polak konsekwentnie pokonywał następnych rywali. W TOP32 wygrał pojedynek z George’em Christoforou, a w TOP16 okazał się lepszy od Estończyka Kevina Pesura. W TOP8 czekał go natomiast bratobójczy pojedynek z Jakubem Królem.
To właśnie ten przejazd okazał się jednym z najważniejszych momentów całego sezonu. Po dwóch płynnych przejazdach i decyzji sędziów Paweł Korpuliński awansował do TOP4. W tym momencie było już jasne, że niezależnie od dalszych wyników zostanie Mistrzem Europy Drift Masters 2026. Co szczególne, kierowca dowiedział się o zdobyciu tytułu bezpośrednio na torze, tuż po ogłoszeniu decyzji sędziowskiej.
W półfinale Korpuliński zmierzył się z Duane’em McKeeverem. Polak pojechał pewnie w obu przejazdach i zapewnił sobie miejsce w wielkim finale. Tam czekał na niego Conor Shanahan – rywal, z którym spotkał się również w ubiegłorocznym finale.
Decydujący pojedynek rozpoczął się po myśli Korpulińskiego. Pierwszy przejazd był płynny i pewny, jednak podczas drugiego, kiedy Polak jechał jako chaser, doszło do kontaktu tylnej części samochodu z bandą. Przejazd został wyzerowany, a zwycięstwo w warszawskiej rundzie przypadło Conorowi Shanahanowi.
Nie zmieniło to jednak najważniejszego rozstrzygnięcia wieczoru. Paweł Korpuliński zakończył sezon z 509 punktami i sięgnął po tytuł Mistrza Europy Drift Masters 2026.
Drugie miejsce w klasyfikacji generalnej zajął Conor Shanahan z 474 punktami, a trzecie Piotr Więcek z dorobkiem 468 punktów.
Finał na PGE Narodowym przyniósł więc emocje do ostatnich przejazdów, a dla Pawła Korpulińskiego zakończył się najważniejszym sukcesem w sezonie – zdobyciem mistrzowskiego tytułu przed polską publicznością.