Rajd Barbórka, czyli Ogólnopolskie Kryterium Asów, rokrocznie wieńczy sezon sportów motorowych w Polsce. Na starcie tej kultowej, rozgrywanej w najbliższy weekend imprezy, nie zabraknie Auto Partner Rally Team. Dominykas Butvilas i Renatas Vaitkevičius powalczą na stołecznych ulicach Skodą Fabią R5 z 9. numerem startowym.

Rozgrywany od 1964 roku Rajd Barbórka już po raz 55. zakończy sezon w polskim motorsporcie. Choć impreza nie jest zaliczana do żadnego cyklu, za każdym razem gromadzi na starcie niezwykle bogatą stawkę kierowców, z niemal wszystkich dyscyplin sportu samochodowego. Nie inaczej jest i tym razem. Na liście zgłoszeń tegorocznej edycji widnieje ponad 100 załóg. Spośród nich aż 41 pojedzie w tzw. „czterołapach”, czyli autach napędzanych na obie osie. Organizatorzy imprezy przygotowali sześć odcinków specjalnych o łącznej długości 26,5 km. W programie, obok świetnie znanego (choć zmodyfikowanego) odcinka Bemowo, zagościła także nowa próba – Tor Modlin. Kulminacją zawodów będzie wieczorne Kryterium Asów na słynnej ulicy Karowej.

Dla Auto Partner Rally Team warszawska Barbórka będzie szczególnym rajdem. To właśnie w Warszawie podczas ubiegłorocznej edycji zespół zadebiutował w rajdowej stawce. Za kierownicą biało-czerwonej Skody Fabii R5 zasiądzie Dominykas Butvilas, dla którego będzie to już piąty występ na stołecznych ulicach. Tak jak przez niemal cały sezon, partnerem Dominykasa będzie Renatas Vaitkevičius.

Dominykas Butvilas: Barbórka jest dla mnie naturalnym zakończeniem sezonu. Pamiętam swój pierwszy start w 2013 roku za kierownicą Mitsubishi Lancer Evo X, a w tym roku już po raz piąty zmierzę się z Karową i spróbuję ją wygrać. Raz, w 2014 roku, razem z Kamilem Hellerem byliśmy bardzo blisko, zajmując 3. miejsce na tej słynnej ulicy. Mimo że podczas Barbórki nie walczymy o punkty, to impreza jest niezwykle prestiżowa. Dla zespołu i partnerów to okazja by zaprezentować się przed szeroką publiką w największym polskim mieście, a dla kibiców by spotkać się z załogami czy obejrzeć rajdówki z bliska. Trasa rajdu co roku ulega modyfikacjom, więc ciężko w tym przypadku mówić o zdobytym doświadczeniu, choć oczywiście fakt, że będę tu po raz piąty może trochę pomóc. W aucie klasy R5 czuję się już dość pewnie, a krótkie i techniczne odcinki jakie widnieją w programie zwykle wychodziły mi całkiem nieźle, dlatego też liczę, że będziemy walczyć o czołowe lokaty. Wszystkim kibicom wybierającym się na trasy życzę wielu pozytywnych wrażeń.

Galeria